Archiwa tagu: sól himalajska

Jerzy Zięba – Ukryte Terapie cz.2 – wykład w Chicago

 

jerzy zięba-ukryte terapie-chicago

Jerzy Zięba – Ukryte Terapie cz.2 – wykład w Chicago

Ciąg dalszy cz.1.
Jeżeli zakwasi się żołądek, mija depresja.
Wskazuję na to: jakie to jest ważne i że rzutuje na cale nasze zdrowie.
Jesteśmy przyzwyczajeni że jak coś zaboli to tabletka rozwiąże problem
– to nie jest tak.
Człowieka trzeba postrzegać całościowo (holistycznie), to robią naturopeuci,
gastrolog widzi tylko żołądek (objaw).
Jeżeli nie ma dobrego zakwaszenia to np. nie wchłonie się dobrze wit.B12,
a jak nie wchłonie się B12 to homocysteina idzie do góry i zawał puka do drzwi.
Jeżeli występują ciągłe bóle głowy to może brakuje aminokwasów.
Z wiekiem zakwaszenie żołądka spada wiele osób ma problemy ze snem
– to im się daje tabletki na spanie.
Anemia – jeżeli jest słabo zakwaszony żołądek to żelazo się nie wchłania.
Omówione są ciekawe przykłady i test na zakwaszenie.
Zakwaszenie żołądka to jest nr.1.
Dlaczego człowiek choruje? – dlatego że brak mu jakiejś substancji, albo ma w sobie substancję która jest przeszkodą w dobrym zdrowiu.
Odrobaczamy psy i koty ale nie siebie. Traktujemy zwierzaczki lepiej od samych siebie. przecież od tych zwierzaczków mamy te pasożyty.
Badania na pasożyty mają małą skuteczność. Nawet jak po wielu badaniach wynika
że pasożytów nie ma, to wcale nie znaczy że ich rzeczywiście nie ma.
Omówienie dawnych metod leczenia.
Złe oddychanie jest przyczyną wielu chorób, nawet raka.
Źle nawodniony organizm może być przyczyną raka. Nowotwór jest chorobą metaboliczną całego organizmu.
Jeżeli komuś wzrośnie mocno cholesterol to znaczy że jest do czegoś potrzebny.
Zmiana diety jest konieczna w wielu chorobach.
Wodą z solą można wyleczyć wrzody żołądka i inne choroby.
Sól ma być naturalna, bogata w minerały np. himalajska.
Nie głupszej porady niż zalecenie diety nisko solnej.
Weterynarze wyleczyli u zwierząt 600 chorób tylko minerałami.
Omówienie oddychania – dużo ważnych kwestii.
Zapominamy o układzie limfatycznym który oczyszcza organizm z toksyn.

 

Więcej o książce Jerzego Zięby:
Ukryte Terapie – Czego ci lekarz nie powie
http://porady.uzdrawianie.org/?p=96

 

jerzy zięba-ukryte terapie-chicago

 

 

 

Jerzy Zięba – Ukryte Terapie cz.3 – wykład w Chicago

 

jerzy zięba-ukryte terapie-chicago

Jerzy Zięba – Ukryte Terapie cz.3 – wykład w Chicago

Powtórka i uzupełnienie wiadomości o zakwaszeniu żołądka.
Omówienie testu i inne ważne informacje o zakwaszeniu żołądka.
O nawodnieniu (woda z solą np. himalajską) organizmu np. na wrzody żołądka,
raka, migreny. Woda z solą działa ogólnoustrojowo.
Minerały i witaminy niezbędne na co dzień i w chorobie.
Mocz ma mieć barwę jasną, żółtawą. Im ciemniejszy tym gorzej.
Nie jest prawdą powiedzenie: jesteśmy tym co jemy, tylko tym co wchłoniemy.
Zażywanie melasy (półprodukt przy produkcji cukru bogaty w minerały)
przez ok. 6 miesięcy odbudowuje bardzo zniszczoną śluzówkę jelit.
Osoby w starszym wieku nagle odżywali, ponieważ zaczęli dobrze wchłaniać pokarmy.
Przy problemach z zasypianiem: 1/2 szklanki wody wypić i na język szczyptę soli.
Lub 1/2 szklanki ciepłej (nie gorącej, ani nie zimnej) wody i pół łyżeczki soli wypić
i idziemy spać, często pomaga.
Na 1/2 godz. przed jedzeniem trzeba wypić szklankę wody z solą.
Po posiłku pijemy wodę po 2,5 godz.
Herbata i kawa odwadnia, nie dają organizmowi wody.
Z wiekiem zakwaszenie żołądka maleje, a zakwaszenie organizmu wzrasta.
Jeżeli organizm jest zakwaszony to zasysa wapń z kości i powstaje osteoporoza.
Już 30 latkowie mają miękkie kości z powodu silnego zakwaszenia.
Młode pokolenie jest biologicznie bardzo słabe.
Osoby które mają problem z piciem wody, to po posoleniu będą pić.
Trzeba uczyć dzieci prawidłowego jedzenia i nawodnienia.
Żeby organizm dobrze funkcjonował i była równowaga to woda z solą jest konieczna.
Dzięki temu nawodnieniu różne problemy często znikają same.
Dziecko potrzebuje do prawidłowego wzrostu tłuszczy zwierzęcych – masła, smalcu.
Dzieci spożywają ogromne ilości cukru – jest to ogromny problem.
Nie dawajcie dzieciom cukru, w ogóle, nic.
Cukier czy syrop fruktozowo-glukozowy jest wszędzie i jest straszna rzeczą.
Fruktoza sprzyja otyłości i wywołuje prawie takie same skutki uboczne jak alkohol.
Wywołuje stany zapalne. Glukoza jest potrzebna, fruktoza nie.
Człowiek chory na cukrzycę żyje w ciągłym stanie zapalnym.
Dlatego jest tak ważne pić wodę, ponieważ ma działanie przeciw zapalne.
Ciągły, przewlekły stan zapalny jest niebezpieczny i może prowadzić do raka.
Czyli cukrzycy i inne osoby z przewlekłymi problemami nie mogą korzystać z fruktozy.
Problemy ze stawami – dużo informacji i podane nazwy istotnych specyfików.
Kwestie kolagenu w organizmie. Tylko od wewnątrz, a nie od zewnątrz (kosmetyki).
Najlepszym źródłem kolagenu są kurze łapki – wywary, zupy.
Nóżki wieprzowe, parówki, salceson, golonka (głównie skóra).
Kolagen źle się łączy jeśli nie ma krzemu.

 

Więcej o książce Jerzego Zięby:
Ukryte Terapie – Czego ci lekarz nie powie
http://porady.uzdrawianie.org/?p=96

 

jerzy zięba-ukryte terapie-chicago

 

 

 

Zdrowe odżywianie – lista

zdrowe odżywianie

Zdrowe odżywianie – lista zakupów

Gdy już podejmiesz decyzję o zdrowym odżywianiu zabierz ze sobą  listę zakupów, zawierającą 10 niezbędnych produktów:

1. Warzywa i owoce
Po zakończeniu czyszczenia szafek i lodówki ze śmieciowych produktów idziemy na zakupy. Pierwsze kroki kierujemy do warzywniaka, gdzie zaopatrujemy się obficie w świeże warzywa i owoce. Jeśli znamy jakiegoś rolnika w pobliżu, o którym wiemy na pewno, iż uprawia „po bożemu” czyli bez chemii to zaopatrujemy się u niego.
A może ktoś ze znajomych ma działkę? Jeśli nie macie takich możliwości – nie szkodzi. Lepiej zjeść warzywko „z warzywniaka” niż nie zjeść go wcale lub zjeść kotleta.

Najczęstsze nasze wątpliwości może budzić oprysk warzyw czy owoców.
Jak wiadomo rolnik gdy spryska uprawy, a potem spadnie deszcz, musi spryskać ponownie (deszcz spłukuje oprysk). W sklepach internetowych można dostać specjalne płyny do płukania warzyw i owoców w celu pozbycia się pestycydów. Możemy też prostym domowym sposobem pozbyć się ewentualnych oprysków z powierzchni warzyw i owoców. Warzywa i owoce na kilka minut zostawiamy w roztworze sody oczyszczonej (ok. łyżkę sody oczyszczonej na litr wody co da nam pH ok. 10, wystarczające aby zaszła hydroliza związków chemicznych użytych do oprysku), po  czym spłukujemy czystą wodą i gotowe.

2. Sól morska i himalajska
Ponieważ wyrzuciliśmy do kosza niepotrzebne naszemu organizmowi przyprawy takie jak sól rafinowana czy Vegeta/Jarzynka/Kucharek – musimy zaopatrzyć się w nowe. Sól morska jest niezbędna w ekwipunku człowieka długowiecznego – taka sól alkalizuje krew (w przeciwieństwie do rafinowanej białej soli, która ją zakwasza). W sklepach internetowych możemy zakupić sól himalajską.  Ma cudowny smak, głębszy i bogatszy niż sól morska, zastępuje godnie Vegetę w większości przypadków. Sól himalajska to kilkadziesiąt naturalnych pierwiastków (mikroelementów) niezbędnych dla naszego organizmu, m.in.: wapń, magnez, lit, bor, krzem, siarka itd.

3. Orzechy i nasiona oraz suszone owoce
Niezbędnym jest posiadanie w domu zapasów rozmaitych
– orzechów: migdały, orzechy włoskie, laskowe, brazylijskie, nerkowce, makadamia, pekany, kokos (wiórki) i inne jakie lubimy.

– nasion: siemię lniane, słonecznik, dynia, sezam i inne jakie lubimy oraz nasiona na kiełki których nie spożywamy bezpośrednio lecz dopiero po skiełkowaniu. Ich hodowanie to prawdziwa przyjemność, a zjadanie jeszcze większa. Polecam zacząć od najdelikatniejszych moim zdaniem w smaku – kiełków brokuła.

– suszonych owoców: rodzynki, żurawina, wiśnia, jagody Goji, morele, daktyle, wiśnie, figi, jak również inne: jabłka, gruszki, banany, mango, kantalupa i inne jakie lubimy. Owoce suszone kupujmy niesiarczkowane, jednak gdy zdarzy nam się zakupić siarczkowane nie ma powodu do paniki, należy jedynie namoczyć na 2 godziny owoce w wodzie i wylać ją i tak 2-3 razy – te związki są bardzo dobrze rozpuszczalne w wodzie. Nie kupujemy owoców kandyzowanych lub karmelizowanych!

4. Naturalne i zdrowe słodziki
Z badań wynika, że najzdrowszy (najbardziej alkalizujący i przyswajalny) jest cukier daktylowy, niestety nie jest u nas dostępny. Mamy jednak suszone daktyle, można używać ich do osładzania swoich koktajli lub deserów. Na drugim miejscu jest ksylitol lub erytrytol (naturalne poliole), dalej syrop klonowy oraz miód pszczeli (organiczny, surowy, od pszczelarza, nie pasteryzowane „mieszanki miodów” niewiadomego pochodzenia!). Jest jeszcze stewia – badań na temat jej ewentualnej szkodliwości lub nieszkodliwości trudno jednak jeszcze oczekiwać, ponieważ roślinka ta pojawiła się na rynku całkiem niedawno. Zaopatrujemy się też w nieuzależniający zamiennik kakao – karob. Można go zakupić w proszku, smarownym kremiku lub w płynie. Idealny do szejków, lodów, jogurtu i deserów

5. Herbaty
Herbatę czarną można pijać okazjonalnie, lecz należy pamiętać, że jest ona zakwaszająca. Alkalizująco działają natomiast Yerba Mate, herbata zielona i wszelkie herbaty ziołowe i owocowe (ale nie z żurawiną). Kupując herbatę owocową zwracajmy uwagę na skład – może wpaść nam w rękę czarna herbata jedynie AROMATYZOWANA owocem. Takich herbat nie kupujemy. Yerba Mate dla początkujących polecam zakupić taką z dodatkiem cytryny – smak tej herbaty należy polubić, przy pierwszym kontakcie może smakować szokująco, jednak każdy kolejny raz powoduje odkrywanie nowych smaczków tego niezwykle cennego dla organizmu ludzkiego napoju. Nigdy nie zaparzajcie wrzątkiem żadnej herbaty, ponieważ zniszczycie cenne składniki jakie zawiera! Max. temperatura to 80 stopni (dla witarian może to być nawet i 45-50 stopni, tylko dłużej należy zaparzać).

6. Tłuszcze
Wszelkie oleje jakich będziemy używać muszą być wyciskane na zimno, nierafinowane. Kupujemy najpierw butelkę oliwy z oliwek extravergine. Jest ich sporo odmian na rynku, są łagodniejsze lub bardziej wytrawne, z wielu jakie przetestowałam najłagodniejszy smak ma Goccia d’Oro. Oprócz oliwy extravergine możemy zaopatrzyć się też w tłoczony na zimno olej lniany i kokosowy (tzw. masło kokosowe), a następnie próbować inne tłoczone na zimno cenne olejektórych natura nam na szczęście nie skąpi: olej sezamowy, rzepakowy, krokoszowy, rydzowy ( z lnianki), olej wiesiołkowy, słonecznikowy, makowy, konopny, olej z dzikiej róży, z ostropestu, z pestek dyni, z ogórecznika, z czarnuszki, z orzechów włoskich, arachidowych lub laskowych, z pestek winogron… czy jeszcze choć przez chwilę żałujecie, że wyrzuciliście do kosza swój rafinowany „Kujawski”?

7. Soda oczyszczona
Będzie niezbędna do wypłukiwania pestycydów z powierzchni warzyw i owoców oraz do mnóstwa innych zastosowań. Bez sody w domu ani rusz!

8. Zboża
Wyrzuciliśmy do kosza przetworzone i cukrowane płatki typu Nestle. Co w zamian? Musimy kupić płatki owsiane i orkiszowe, lub inne jakie lubicie – w naturalnej postaci, bez cukru i innych dodatków. Przyda się mieć w domu brązowy ryż i mąki: orkiszową i razową (pszenną lub żytnią), ponieważ mąka biała poszła tam gdzie jej miejsce, czyli do śmieci. Kupujemy też nasiona na kiełki.

9. Przyprawy
Nie powinno zabraknąć przypraw takich jak: majeranek,cynamon, pieprz cayenne, bazylia, garam masala, imbir, kurkuma, laski wanilii, kmin rzymski i kminek, wiórki kokosowe, goździki, gałka muszkatołowa oraz inne jakie lubicie. Wszystkie naturalne przyprawy mają sporo cennych antyoksydantów.

10. Narzędzia kuchenne
Zakładam, że maszynkę do mięsa już mamy, teraz będziemy używać ją w nieco innym celu. Bardzo przydatne oprócz tego będą:
– wyciskarka do owoców cytrusowych
– kiełkownica do nasion
– parowar (elektryczny lub jako garnek z wkładką)
– blender z mocnym silnikiem (nie musi być to od razu jakiś szalenie drogi typu Vitamix ) albo inny robot kuchenny
– młynek do kawy (ale nie będziemy w nim mielić kawy tylko zdrowsze rzeczy jak siemię lniane, orzechy itp.)
– wyciskarka do soków warzywnych i owocowych (raczej nie sokowirówka, bo soki wychodzą gorszej jakości niż z wyciskarki i jest więcej odpadu, więc długoterminowo przepłacamy i kasą i zdrowiem)

Oczywiście nie będziemy w stanie skompletować wszystkiego od razu. Jednak polecam metodę małych kroczków – najpierw kupić to, co niezbędne i tańsze
i co można załatwić niemal od ręki. Drogie AGD jak np. wyciskarka do soków nie jest nam przecież niezbędna od pierwszego dnia. Kupujmy zatem wszystko na bieżąco w miarę posiadanych środków, a wkrótce okaże się,
że w naszej kuchni mamy już wszystko czego potrzeba, aby w przewlekłym zdrowiu dożyć 120 lat.

http://nwonews.pl/artykul,4028,Zdrowe-odzywianie-lista-zakupow

zdrowe odżywianie

 

Sól Himalajska – skarbnica mikroelementów

Sól Himalajska – skarbnica mikroelementów

Sól Himalajska pochodzi ze wschodniego pasa Himalajów, Karakorum  w Pakistanie.
Kolor różowy soli pochodzi od zawartego w niej żelaza. Jest bogata w naturalny jod.

sól himalajska - http://porady.uzdrawianie.org

Dawno, dawno temu (kilka setek milionów lat temu) krystaliczne złoża soli morskiej, głęboko w Himalajach, zostały pokryte lawą. Dziewicze środowisko, które zostało otoczone śniegiem i lodem przez cały rok, jest najczystszą solą jaką można znaleźć na Ziemi.

Mikroelementy zawarte w soli (często pada liczba 84) odzwierciedlają proporcje typowe dla pierwotnego oceanu, gdzie kiedyś wzrastaliśmy, a więc proporcje właściwe dla naszych potrzeb:
wodór, lit, beryl, bor, węgiel, azot, tlen, fluor, sód, magnez, aluminium, krzem, fosfor, siarka, chlorek, wapno, skand, tytan, wanad, chrom, mangan, żelazo, kobalt, nikiel, miedź, cynk, gal, german, arsen, selen, brom, rubid, stront, itr, cyrkon, niob, molibden, ruten, pallad rod, srebro, kadm, ind, cyna, antymon, tellur, jod, cez, bar, lantan, cer, prazeodym, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb, lutet, hafn, tantal, wolfram, ren, osm, iryd, platyna, złoto, rtęć, tal, ołów, bizmut, polon, astat, frans, rad, aktyn, tor, protaktyn, uran, neptun i pluton.

Podobnie jak woda, sól ma swoją indywidualną, krystaliczną strukturę.
Siatka struktury soli ma formę sześcienną. Siatka ta zawiera fotony – czystą energię, która zgromadziła się tam przed eonami od słońca, gdy wysychały pierwotne oceany. W soli himalajskiej (kryształy), mamy prawdopodobnie do czynienia z lepszą przyswajalnością mikroelementów, niż ma to miejsce w przypadku soli kamiennej. Może mieć też znaczenie istnienie dobrej siatki energetyczno informacyjnej, typowej, jak sądzę, dla soli o strukturze krystalicznej.
Gdy rozpuścimy sól w wodzie, siatka ulega rozpuszczeniu, uwalniając swoją energię
informacyjną. Organizm „dowie się”, co robić z chlorkiem sodowym. Jednocześnie cenne pierwiastki zawarte w soli ulegają jonizacji, co umożliwia im, po wypiciu przez nas takiego roztworu, łatwą penetrację komórek ciała.

Korzyści:
– Tworzy równowagę elektrolitową
– Zwiększa nawodnienie
– Reguluje zawartość wody zarówno wewnątrz i na zewnątrz komórek
– Równoważy pH  i przyczynia się do zmniejszenia refluksu żołądkowego
– Zapobiega skurczom mięśni
– Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu metabolizmu
– Wzmacnia kości
– Obniża ciśnienie krwi
– Poprawia krążenie
– Pomaga wchłaniać substancje odżywcze w jelitach
– Zapobiega powstaniu wola tarczycy

sól himalajska1 - http://porady.uzdrawianie.org