Archiwa tagu: stawy

Oliwa magnezowa

oliwa magnezowa

Oliwa magnezowa

Magnez to pierwiastek powszechnie występujący w przyrodzie.
Odpowiada za kilkaset funkcji w naszym organizmie.
Pełni on wiele ważnych funkcji w organizmie, a jego niedobory mogą skutkować poważnymi zaburzeniami zdrowotnymi.
Średnio ludzkie ciało zawiera 28 g magnezu, z czego ponad połowa zmagazynowana jest w kościach. Magnez odgrywa kluczową rolę w dziesiątkach procesów zachodzących w naszych organizmach. Coraz więcej ludzi nie ma nadwyżek, ale niedobory magnezu. Dotyczy to nawet 50% populacji ludzkiej w cywilizacjach wysoko rozwiniętych
i liczba ta cały czas wzrasta.

Jego nadmiar jest bezpośrednio wydalany, głównie przez nerki.

Brak magnezu – objawy:
– bezsenność, słaba koncentracja i pamięć
– skurcze mięśni i drgania powiek
– marznące nogi i bóle mięśni
– bolące stawy i obrzęki
– osteoporoza i arytmia serca
– nadmiernie pocące stopy i grzybica
Zalecany dla:
– osób starszych
– sportowców
– prowadzących aktywny styl życia
– codziennie pijących kawę
– zdrowia dzieci
– pracujących fizycznie

oliwa magnezowa


Magnez – ważny pierwiastek – dr Jan Pokrywka
Rozmowa w NTV z dr Janem Pokrywką na temat bardzo istotnej roli magnezu
w organizmie. Magnez zawarty w Oliwie magnezowej jest doskonale przyswajany przez organizm. jest to również znakomity, naturalny dezodorant. Oliwa magnezowa skutecznie pomaga w różnych bólach – rąk, nóg spowodowanych wysiłkiem, urazami, reumatycznych, mięśni, stłuczeniach itp.

Zastosowanie oliwy to zabieg kosmetyczny i równocześnie suplementacja cennego pierwiastka jakim jest magnez.

Oliwa magnezowa służy do wcierania w skórę, nadaje jej młodszy wygląd, gładkość
i dostarcza magnez do organizmu. Nazwa wynika z jej zachowania na skórze,
nie posiada w swoim składzie tłuszczu, nie niszczy i nie brudzi ubrania.
Znakomita do masażu, ponieważ dostarczany magnez powoduje rozluźnienie mięśni.
Oliwa magnezowa to całkowicie ekologiczny i naturalny dezodorant.
Wystarczy 3 psiknięcia pod każdą pachę.
Silne działanie antybakteryjne magnezu utrzyma świeżość przez cały dzień,
nie dopuszczając do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za przykre zapachy.
Nie zatyka przy tym gruczołów potowych przez które nasz organizm oczyszcza
się z toksyn.
Może być stosowana jako dezodorant bezzapachowy, szczególnie do stóp ponieważ
nie pozwala rozwijać się grzybom i bakteriom odpowiedzialnym za przykry zapach.
Może być stosowana przed nałożeniem na skórę kremów i balsamów, zwiększa bowiem ich skuteczność działania.

Jeżeli mamy skurcze nóg, dłonie marzną, a skóra jest szara wskazuje to na brak magnezu w organizmie, zastosowanie wówczas Oliwy magnezowej przed użyciem naszych ulubionych kosmetyków uzupełni niedobory tego pierwiastka w organizmie. Stosowany również jako środek na obolałe mięśnie, stawy, kości oraz na stłuczenia
i obrzęki: spryskujemy obolałe miejsca i masujemy delikatnie.
Bardzo pomocne na zakwasy po treningu i dziecięce stłuczenia łokci czy kolan
(pod warunkiem nieuszkodzonej skóry).
Zostawiamy po wmasowaniu na minimum 30 minut i jeśli czujemy dyskomfort możemy spłukać. Ponadto przez skórę dostarczany jest magnez do organizmu.
Oprócz uzupełnienia magnezu w organizmie, oliwa jest niezastąpiona we wszystkich stanach zapalnych. Chlorek magnezu, gdy stosuje się bezpośrednio na skórze, to jest przez nią absorbowany i posiada prawie natychmiastowe działanie przeciwbólowe.
Gdy uszkodzisz wiązadła, to wielokrotnie wcieraj w te miejsce oliwę magnezową. Często stosuje się również oliwę magnezową w przypadku bólu głowy.
Jeśli bolą Cię zatoki, to wetrzyj w bolące miejsce trochę oliwy.

Magnez najlepiej wchłania się przez skórę w postaci naturalnego chlorku magnezu. Według amerykańskich badań, w takiej postaci magnez wchłania się przez skórę kilkukrotnie szybciej i w większych ilościach w porównaniu
do tabletek magnezowych

Właściwości Oliwy Magnezowej:
– nie drażni przewodu pokarmowego i żołądka
– wchłania się bardzo szybko przez skórę
– nie ma możliwości przedawkowania
– nie zawiera niepotrzebnych składników i wypełniaczy
– nadaje się do masażu dzieci i dorosłych
– również dla kobiet w ciąży
– niska cena
Jak używać Oliwę Magnezową:
Oliwę można stosować na całej powierzchni ciała.
Uwaga – nie stosować w okolicach oczu i świeżych ran.
Gdzie kupić Oliwę Magnezową:
Oferuję oliwę magnezową 100ml z atomizerem
bardzo dobrej jakości w cenie 12.00 PLN + wysyłka.

www.kuracje.uzdrawianie.org/oliwa-magnezowa-100ml
Można
również zamawiać tel. 507 600 680
lub e-mail-em – uzdrawianie.org@gmail.com

oliwa magnezowa

Krzem z borem

Krzem z borem

Krzem z borem

Wzrost uprzemysłowienia, alkalizowania gleb wapnem oraz przetwarzanie i rafinowanie żywności, 90% populacji cierpi na niedobory krzemu i zakwaszenia organizmu

SILOR+B Suplement diety to produkt zawierający w swoim składzie krzem i bor
w postaci łatwo przyswajalnych monojonów. Dodatkowo zastosowano tu efekt synergii – wzajemna obecność cząstek boru i krzemu wzmaga ich przyswajalność.

SILOR+B zalecany jest zwłaszcza ludziom starszym, kobietom po menopauzie, sportowcom, osobom ze schorzeniami układu krwionośnego oraz osobom w trakcie rekonwalescencji pourazowej.

krzem i bor-dzialanie

Krzem zawarty w preparacie odgrywa ważną rolę:
wspomaga układ odpornościowy – stymuluje produkcję przeciwciał
w zachowaniu w dobrej kondycji włosów, skóry i paznokci – włosy są bardziej elastyczne i błyszczące, często odzyskują dawną barwę, paznokcie są mniej  kruche
i odporne na zakażenia grzybiczne
w syntezie kolagenu i elastyny, spowalniając procesy starzenia – skórze nadaje gładkość i elastyczność, chroni przed zmarszczkami
przyspiesza proces gojenia ran i urazów
chroni mięsień serca i cały układ krwionośny – uelastycznia aortę, tętnice,
żyły i naczynia włosowate, zapobiega żylakom i hemoroidom, zapobiega odkładaniu się cholesterolu
wpływa na wzrost i mineralizację kości, zapewnia większą elastyczność
mięśni i ścięgien;
przeciwdziała tworzeniu kamieni w drogach moczowych;
poprawia stan zdrowia cukrzyków, ogranicza ryzyko choroby Alzheimera;
powoduje radykalny wzrost możliwości myślowych i zdolności zapamiętywania oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej.

Wpływ krzemu na organizm – szczegóły

Dzialanie krzemu

Bor odpowiada za prawidłową gospodarkę wapniową organizmu. Niedobór tego pierwiastka powoduje spadek jakości tkanki kostnej. Poleca się go w profilaktyce
i leczeniu osteoporozy, osteomalacji, reumatoidalnego zapalenia stawów.

Bor posiada właściwości antyseptyczne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Wpływa na właściwą gospodarkę hormonalną organizmu, jest bardzo skutecznym chemioprewentykiem.

Przyjmując SILOR+B 3 razy dziennie po 15 ml dostarczamy do organizmu 12,63 mg krzemu i 7 mg boru, przez co zapobiegamy niedoborom tych minerałów
w codziennej diecie.

Krzem z borem, Sól SiSalt, Biochelaty i inne produkty oparte na złocie, srebrze, miedzi można zamawiać bezpośrednio w sklepie internetowym Novea IDEA
(tutaj są wszystkie produkty),
korzystając z autorskiego systemu zakupowo-rabatowego:
www.noveaidea.com/user/backoffice
Po wejściu na stronę sklepu, proszę przycisnąć zielony przycisk – Załóż konto.
Po wpisaniu kodu rabatowego możną przystąpić do rejestracji i zakupów.

Kod rabatowy:
53F4KZ6Q

 

Krzem z borem

 

Nie umieraj na raka człowieku – film

pokonać raka

Nie umieraj na raka człowieku – metoda dr George’a Ashkara

Metoda dr. Ashkara polega na prostym kilkumiesięcznym zabiegu odtruwającym organizm, który przywraca jego naturalną boską równowagę i uruchamia potężne siły samouzdrowienia. U zdrowych działa silnie profilaktycznie. Metoda, ta jak twierdzi autor, najskuteczniej radzi sobie z tzw. nieuleczalnymi chorobami, typu rak, AIDS, reumatoidalne zapalenie stawów, astma, zaburzeniami systemu. Proponuje metodę, która – jak twierdzi – daje prawie stuprocentową skuteczność. Na dowód wspomina liczbę pięciuset uzdrowionych, do których sam się z radością zalicza.
Koszt zabiegu szacuje zaledwie na kilka dolarów. Ponownie odkrył i dostosował do współczesności znaną już w starożytnych Chinach metodę odtrucia organizmu.

 

george ashkar

 

 

Kuracja cieciorką dr George’a Ashkara

kuracja cieciorką

Kuracja cieciorką dr George’a Ashkara

 Kalendarium cieciorkowania

Kalendarium powstało dzięki informacjom osób doświadczających metody na sobie

Ważne:
– Kuracja trwa co najmniej 6 miesięcy, aż do zupełnie czystych wysięków
(3 tygodnie po 6 miesiącach).
– Pić co najmniej 2,5 l wody niegazowanej dziennie
– Ograniczyć pożywienie z konserwantami chemicznymi.
– Wprowadzić relaksację, nacieranie łydki i stawów (skokowego i kolanowego) kremem.
– Wykonywać ćwiczenia gimnastyczne pobudzające przepływ limfy.
– Przy osobach leżących konieczny masaż limfatyczny.

1 dzień – 22.03.2010 Założenie pierścienia z czosnkiem na łydkę.
Wybór miejsca na łydce, przy praworęcznych – lewa łydka powyżej mięśnia,
lekko z tyłu. Uderzeniu palcem w wybrane miejsce chroni przed założeniem pierścienia w miejscu szczególnie unerwionym. Czosnek pozostaje na nodze od godz 20.00,
do rana. Tworzy się bąbel z osoczem. Szczypie i piecze, niezbyt przyjemnie.

Grzegorz – Możliwe jest zakładanie pierścienia w godzinach porannych.
W takim przypadku pozostawiamy na działanie czosnku 7-8 godzin, wieczorem zakładamy pierwszy opatrunek z nasionkiem. Wystarczy niewielka powierzchnia “sparzenia” ok 1 cm². Skórkę zdjąć pensetą.
Przyłożyć nasionko zalążkiem korzenia na zewnątrz i dosyć mocno zabandażować.

2 dzień – 23.03.2010 Założenie pierwszej cieciorki. Przyciśnięta do miejsca zaczerwienienia. Zawsze pojawia się wątpliwość, czy nasionko nie przesunie się. Jednak trzyma się dzielnie nawet, gdy dzień mamy bardzo aktywny.
Powoli cieciorka mości sobie zagłębienie w nodze. W ciągu następnych dni niewielka wydzielina – osocze. Nieznaczna uciążliwość, prawie brak bolesności, jedynie przy zmianie opatrunków- szczypanie. Od rana boli mnie głowa, może z powodu niewystarczającej ilości snu (nocna podróż i tej nocy gadanie do późna),
a może z powodu czosnku.

G. “Opatrunek dobrze się trzymał, groch napęczniał, a wacik zwilgotniał w dużym obszarze- znaczy, że wysięk jest Obrzeża są podczerwienione, ale bezbolesne.
W ciągu dnia i w nocy występował delikatny ból, raczej informujący niż skarżący się na dolegliwość.”

3 dzień Opatrunki: 23 i 24.03. zmiana raz na dobę

4 dzień – Zmiana opatrunku dwa razy na dobę i tak będę kontynuować.

G: “Ranka jest zaróżowiona wokoło dziurki i ma lekki obrzęk, wysięk był niewielki pomimo tego, że dziurka na kapustę duża (mam wrażenie, że kapusta może wpływać na obrzęk i siłę wysięku, ale jeszcze moje obserwacje tego nie potwierdziły). Bólu nie odczuwam, może dlatego że ranka jest na razie tylko na 3mm głęboka i nie jest w środku w pełni czerwona- połowę stanowi nadal biała warstwa hmm, tłuszczyku”? – To chyba nie tłuszczyk, miałam coś takiego, na jednej z wewnętrznych ścianek wgłębienia ranki. Po dwóch dniach zaczęło się unosić jak kożuszek razem z wyciąganym ziarenkiem. Gdy to wzięłam przez ligninę w palce- udało się wyciągnąć i lekko zakrwawiła ranka w tym miejscu. Mam wrażenie, że to forma rozmoczonego strupka, który chce się utworzyć, a nie może.

5 dzień – 26.03.2010 Bolesność ścięgien podkolanowych. Wymasowałam kolano i łydkę ponad raną. Bolesność ścięgien i wrażenie ciągnięcia ustąpiło. Czerwona, nabrzmiała “oponka” wokół ranki, wielkością odpowiadająca pierścieniowi z czosnkiem. Schodzi skóra wokół oponki. Wygląda fatalnie i wysięk jest z krwią.

11 dzień – 1.04.2010 Zaczyna się ropienie i bolesność. Pachnie smrodliwie. W ciągu dnia miałam podwyższoną temperaturę, ale też brak termometru, by to potwierdzić.

G: “minęło 10 dni od założenia cieciorki. Po wcześniejszym optymistycznym opisie czas na inne. Wczoraj wieczorem, gdy zdjąłem opatrunek zauważyłem, że ranka brzydko pachnie zgnilizną. Nie podobało mi się to- sprawdzałem, czy to przypadkiem nie z kapusty, ale nie wykazywała żadnych oznak zepsucia, a wysięk był duży, więc pewnie coś działo się z wysiękiem. Zdezynfekowałem również ranę, … i założyłem opatrunek. Dziś zapachu nieprzyjemnego już nie było, ale oprócz ropy była też krew.”

– Taki stan z brzydkim zapachem powtarza się co jakiś czas. W sumie to przecież o to chodzi, żeby ropa i krew się czasem wydzielały, żeby wysięki były spore. U mnie były małe i dopiero jazda na rowerze spowodowała, że stały się obfitsze i pomieszane z krwią, ale w efekcie tego dno ranki się rozjaśniło, przestała być taka straszna- czarna. Nie martw się tym stanem, minie. Nie trzeba też dezynfekować samej ranki, wystarczy dookoła. Jeśli niepokoi Ciebie ten stan to zmieniaj opatrunek jeszcze dodatkowo w ciągu dnia. Z tego, co mówił dr Ashkar, nie ma możliwości zakażenia ranki przy ustalonym sposobie zmian opatrunków, gdyż ruch limfy jest skierowany na zewnątrz, pobudzony dodatkowo pęczniejącym/chłonącym nasionkiem. A, że zdarzają się brzydkie wysięki, to świadczy o tym, że metoda działa, ma z czego oczyszczać organizm. Gdy oczyszczanie się zakończy, będą się utrzymywały klarowne/czyste wysięki. Jak to będzie trwało 3 tygodnie- można zamykać rankę. Przez pół roku jednak cyklicznie będzie się smrodliwość krwawiąca i niepodobająca się powtarzać.

12 dzień – 2.04.2010 Zmniejszam wielkość okienka na kapustę, by ograniczyć podrażnienie skory wokół ranki. Masuję kremem Bambino wokół rany , całą łydkę, staw skokowy i kolanowy. Od tej pory za każdym razem przy zmianie opatrunku. Stosuję zasady masażu limfatycznego. Zastępuję plaster cienką taśmą klejącą, zgodnie z sugestią jednej z “Cieciorkowiczek”. Znów wrażenie podwyższenia temperatury i znów nie zabrałam do pracy termometru.

13 dzień – 3.04.2010 Trudno wyciągnąć cieciorkę, bolesność i krwawienie, aż mi słabo. Bolesność utrzymuje się nawet w nocy. Jednak nie przyjmuję jeszcze leków przeciwbólowych. Wprowadzam zmienienie opatrunków trzy razy ma dobę, wypada co 8 godzin +/- 1 godzina. Utrzymuję mniejsze okienko dla kapusty i masowanie kremem wokół rany. To jest najtrudniejszy moment dla osób młodszych, aktywnych fizycznie.

A: “Do poniedziałku (K: 8 dzień) było wszystko jak należy. Po zmianie trochę szczypało, ale po chwili już było dobrze. Pod wieczór pojechałam na mój cotygodniowy trening. Ćwiczenia rozciągające, potem flamencowe, no i w końcu stepy. Wróciłam do domu, wymieniałam przed spaniem opatrunek. Rana bardzo krwawiła i zaczęła bardzo boleć. Mimo to założyłam cieciorkę i miałam nadzieję, że następnego dnia będzie lepiej. A tu limfy mało, za to krwi sporo. Bolało mnie cały wtorek. W środę (K: 10 dzień) już krew i limfa, ale wokół rany bolało i aż do kolana coś tam w środku ciągnęło i bolało ciągle, ból promieniował do kolana. W końcu o trzeciej w nocy wgramoliłam się do wanny, opatrunek się odmoczył i potem założyłam kanapkę- bez cieciorki. Spasowałam. Teraz obserwuję jak rana się zasklepia. Ciągle jeszcze boli i swędzi. Ale mogę wyprostować nogę. Wierz mi, ogromna to dla mnie ulga. Tak sobie myślę, że za jakiś czas zrobię kolejne podejście do cieciorki.”

Grzegorz: “Wieczorem wysięk z ranki zalał się krwią a wokół pojawiły się jakieś skrzepy, farfocle. Ledwo wycisnąłem cieciorkę, tak mocno siedziała w rance. Bolało mnie. Obrzęk wokół zrobił się duży i twardy. Po zmianie opatrunku ból utrzymywał się do rana i dopiero teraz zrozumiałem, po co w niezbędniku są proszki przeciwbólowe. Tak, jak wcześniej aby poczuć rankę, musiałem nacisnąć palcem na cieciorkę, tak dzisiaj w nocy czułem cały czas jej obecność w ranie. Były to chwile zwątpienia. wiedziałem, że stan nie jest dobry, ale wiedziałem też, że gdybym z tym poszedł do lekarza, to nie znalazłbym zrozumienia- w bólu by nie pomógł, a dodatkowo potraktował jak wariata. Te chwile to moment zawierzenia- że będzie dobrze. O godz piątej ból był duży, więc zmieniłem opatrunek przechodząc na trzyzmianowy. Był duży wysięk, była krew…. ale po zmianie opatrunku i cieciorki ból zmalał. Przestałem odczuwać jej nacisk na ranę, odczuwałem tylko obrzęk. O 13:00 zmieniłem opatrunek ponownie. Jest wysięk, jest krew,.. ale ból mniejszy. Teraz nie odczuwam nawet obrzęku, ale on jest- duży i twardy. W zasadzie jedyne co odczuwam, to lekki dotyk bandażu i czasami lekkie ćmienie w nodze- raczej dochodzące z nieokreślonego miejsca. Rankę mam już głęboką co najmniej na 5 mm i cieciorka chowa się cała. Nadal nie używam plastra i jest mi z tym o dużo lepiej, skóra nie jest podrażniana. Zawijam bandaż delikatnie i być może to powoduje, że nie odczuwam rany. Z pełnią wiary czekam na poprawę i oczyszczenie.”

– Jeśli nie można wyciągnąć cieciorki, zmień tylko opatrunek i pozostaw ją w rance do następnej zmiany opatrunku. Wtedy otoczy się wysiękiem i sama się wysunie. Nie wyciągaj jej na siłę, niepotrzebnie wtedy dużo krwawi. Ja się z tym nie spotkałam, ale A. pisał, że miał taki przypadek i Alex poradził zostawiać nasionko nawet do 48 godzin. Pamiętaj jednak o zakładaniu nasionka zalążkiem korzenia na zewnątrz. Przy dłuższym siedzeniu nasionka to może okazać się ważne.

14 dzień G: “ ja stawiam na wyciąganie cieciorki zawsze, gdy boli. Po każdej wymianie odczuwam ulgę. Przy wyciąganiu pomagają naciski wokoło ranki,… i długi paznokieć moja ranka ciągle jest ciemno czerwona i krwawi. Nie boli tylko po wymianie opatrunku, więc od wczoraj zmieniam co 4-6 godzin… ta metoda szybkich zmian pozwala mi pozbyć się bólu. Cieciorka przez 4 godziny nadąża napęcznieć, ale nie nadąża przywrzeć mocno do ścianek, więc nie ma efektu wyrywania jej z ranki. Zauważyłem też, że im luźniej założony bandaż, tym lepiej.”

15 dzień – 5.04.2010 wszystko minęło, ranka przestała krwawić i boleć przy zmianie opatrunku. Pierwszy raz napęczniała cieciorka jest całkowicie skryta w rance. Taka wielkość zagłębienia powinna się utrzymać do końca kuracji. Pozostało krótkotrwałe szczypanie (5 minut) po zmianie opatrunku. Wydobywające się osocze dobrze nawilża rankę pomimo zmniejszonego okienka. Wygląd skóry dookoła poprawił się. Obszar zaczerwienienia zmniejszył się o około 2 mm średnicy. Utrzymuję masaże stawów skokowego, kolanowego i całej łydki oraz 3 zmiany opatrunku na dobę. Wybrałam najmniejsze cieciorki z dwóch opakowań zakupionych w sklepie ze zdrową żywnością. Są zdecydowanie mniejsze niż te z marketu, napęczniałe uzyskują wielkość tych marketowych. Daje to możliwość utrzymania relatywnie małej ranki.

A i J: “Oboje z żoną do dziś stosujemy cieciorkę, też uprawiamy gimnastykę przy myciu, bo nie mamy jeszcze opaski specjalnej, jest trochę kłopot przy wyjmowaniu cieciorki, bo szczególnie u mnie (zwłaszcza w nocy) przysycha i trudno ją wyjąć. Jeszcze za wcześnie mówić o poprawie, ale żona mówi, że ją mniej kolano boli, a ja czuję się bardziej spokojny. Myślę ze kolejne tygodnie przeniosą jeszcze więcej pozytywów.”

17 dzień – 7.04.2010r. Ranka przybrała kształt napęczniałej cieciorki. Nawet ładnie wygląda, jeśli można się tak wyrazić :) Dbam o to, by za każdym razem wkładać nasionko tak samo. Korzonkiem do góry- ułatwia to jego wysuwanie po napęcznieniu. Zależy mi też na utrzymaniu jak najmniejszej ranki. Do tej pory masaż kremem wykonywałam przed zmianą opatrunku, siłą rzeczy omijając miejsce pod bandażem z zewnętrznej strony łydki.
tam właśnie skóra zaczęła się łuszczyć. Zmieniam taktykę: odsłaniam rankę, wyciągam nasionko, dezynfekuję wokół,
masuję od palców stóp do kolana nanosząc krem też wokół ranki, a ona sobie oddycha w tym czasie )) zakładam nasionko itd. Od początku dokumentuję kurację fotograficznie.

19 dzień – 9.04.2010 – zmniejszam wielkość opatrunku o połowę. Przy zmianie trzy razy na dobę to wystarczy, by wchłonąć wysięki Cel- modernizacja opatrunku, by w lecie móc chodzić w spódniczce Szukam sposobu na rezygnację z bandaża. Przy zachowaniu ucisku rajstopy powinien wystarczyć mniejszy opatrunek
przykryty jakimś maskującym materiałem.

24 dzień – 14.04.2010 – stan jest stabilny, wysięki niewielkie, czasem pojawia się odrobina krwi. Niewielka uciążliwość, pomimo wzmożonej aktywności, zapracowania. Cieciorka wysuwa się z łatwością po ugnieceniu okolic ranki, brak bolesności, Czasem swędzenie.

A i J: “Dzień dobry Katarzyno
Dziękujemy za szczegółowe opisy cieciorkowania, bardzo nam się przydały szczególnie kremowanie wokół ranki i masaż limfatyczny w górę serca. U mej żony w ostatnim czasie zmniejszenie wydzieliny z ranki i jej wygląd całkiem przyzwoity czasem ją lekko boli, ale nie zamierza przerwać. U mnie wydzielina od początku była mała, ale cieciorka bez większych problemów wychodziła ostatnio było jeszcze mniej wydzieliny i wyjmując cieciorkę wieczorem właściwie ja wyrwałem, co było bolesne i poleciała krew na podłogę z 10 kropli włożyłem kolejną i już w ogóle nie mogłem jej wyjąć -zadzwoniłem do Alexa Polansiego co robić on mi powiedział, że nigdy cieciorki nie wolno wyciągać na siłę trzeba po prostu poczekać dłużej az zrobi sie większa wydzielina (24godz. a nawet 36 godz) i cieciorka wtedy wyjdzie bez wyrywania i uszkadzania naczyń krwionośnych i ja poczekałem 24 godz. i faktycznie pomimo nocnego bólu i pogorszenia się wyglądu i nieciekawego zapachu ranki rano cieciorka wyszła bez problemu i od tej pory przyjąłem system 24 godzinny wymiany cieciorki, ale kanapkę wymieniam rano i wieczorem i mimo tych trudności nie zamierzam zrezygnować.”
30 dzień – 20.04.2010 Zmiana opatrunku rano i wieczorem, wyjątkowo bez masażu. Nasionko z łatwością wychodzi, wokół ranki utrzymuje się zaczerwienienie i tkanka jest twardsza.

31 dzień – 21.04.2010 Zmiana dwa razy na dobę, masaż kremem tylko wieczorem

32 dzień – Uciążliwa praca przy porządkowaniu strychu. Rana zaczyna boleć. Dwie zmiany opatrunku bez masażu.

34 dzień – 24.04.2010 Warsztaty tai chi – 6 godzinny trening. Rana i ścięgno kolanowe boli wyraźnie, pojawiło się krwawienie i biały nalot na jednej z wewnętrznych ścianek. Obrzęk wokół ranki stwardniał i pojawił się dodatkowy obrzęk od góry ranki – czerwone szkliste ciało. Wieczorem dokładnie rozmasowałam całą nogę.

35 dzień – 25.04.2010 Dzięki masażom bolesność ścięgien ustąpiła, krwawy wysięk, nieco obfitszy niż zazwyczaj.

36 dzień – 26.04.2010 Zaczynam sezon rowerowy. 10 km rano i 10 po pracy. Ciekawe jak zareaguje limfa Trasę pokonałam bezboleśnie, chociaż z wysiłkiem bo kondycja słabsza po zimie.
40 dzień – jazda na rowerze spowodowała, że stały się obfitsze i pomieszane z krwią, ale w efekcie tego dno ranki się rozjaśniło, przestała być taka straszna-czarna. Moja ranka jest spokojna i różowa w środku, ale obrzęk wokół jest twardy i z jednej strony zrobiła się taka wypchnięta, miękka, czerwona oponka. Pewnie będą kłopoty ze zblednięciem blizny, ale to się okaże. Wysięki są średnie i nieco ropne, czasem zabarwione krwią, ale to śladowo. Tak sobie myślę, że może jazda na rowerze, nawet takim treningowym/stacjonarnym poprzez jednostajny naprzemienny nacisk stóp na pedały pobudza przepływ limfy i przyspiesza oczyszczanie się krwi.

45 dzień
Z: “Pani Kasiu,dziękuję za przesłane informacje. Z żoną dalej prowadzimy kurację. Ostatnio zauważyłem że noga poniżej aplikacji cieciorki, wraz ze stopą jest opuchnięta. Cieciorka powiększając się cała chowa się w dołku który się zrobił. Przez parę dni wymieniałem cieciorkę trzy razy w ciągu doby, z powodu bólu. Teraz wszystko jest w normie, wymieniam cieciorkę dwa razy na dobę. Do tej pory stosowanie cieciorki nie jest uciążliwe.”
50 dzień – ranka odzywa się w ciągu dnia krótkotrwałymi kłuciami, wysięk zrobił się mazisty zabarwiony krwią. W tym tygodniu zapowiadają się trzy dni rowerowe, może to pobudzi przepływ limfy.

57 dzień – 17 maja 2010 Cały dzień utrzymuje się lekka bolesność, jakby kłucie. Po intensywnej pracy przy masażach, przy wieczornej zmianie opatrunku zauważyłam rozstąpienie się skóry przy rance z jednej strony. Nie wygląda to ładnie. Ostatnio zaniedbywałam kremowanie wokół ranki i to może jest tego skutek. Wysięk niewielki, ale nadal mazisty. Obrzęk wokół z ciemniał i ranka stała się tkliwa.

87 dzień – 16 czerwca 2010r. Od wielu dni stan ranki jest stabilny. Utrzymuje się czerwona otoczka wokół, jak stan zapalny, który dokładnie oczyszczam wacikiem ze spirytusem i kremuję Bambino. Skóra tutaj często się łuszczy i czasem swędzi. Dno ranki utrzymuje jasno czerwony kolor. Wysięki są teraz niewielkie, nawet gdy jeżdżę rowerem, ale maziste, o dziwnym „zapachu”. Zmieniam opatrunki dwa razy na dobę, nasionko wysuwa się z łatwością. W zasadzie metoda nie sprawia mi żadnych uciążliwości, ani dolegliwości i, gdyby nie mycie się rano i wieczorem, to pewnie zapominałabym o zmianie opatrunku.

100 dzień – 29 czerwca 2010 r. Stan stabilny, bezbolesny, wysięki znikome, zmieniam opatrunki raz na dobę i zupełnie nie czuję ranki. Czyżbym miała kończyć kurację?

120 dzień – 19 lipca  Czwarty miesiąc stosowania kuracji dobiega końca.

150 dzień – 18 sierpnia Nieustający napór nasionka na dolną ściankę wgłębienia, pomimo mojej dbałości o zakładanie plastra tuż poniżej otworu z kapustą, powodował wydłużenie się czerwonej otoczki wokół ranki i obsuwanie się jej w dół. Od góry stworzył się jakby „zalążek” późniejszej blizny. Widziałam bliznę na nodze dr Ashkara. Ma ponad 10 cm długości. Spowodowało ją obsuwanie się nasionka w rance coraz niżej i niżej. W ciągu tych wielu miesięcy wyżłobiło sobie rynienkę w ciele, która zabliźniała się powyżej. Nie bardzo mi się to podoba. Po zakończonej kuracji chcę mieć ślad wielkości szczepionki, a nie blizny pooperacyjnej.

155 dzień – 23 sierpnia   Eksperyment p. Grzegorza: (dla tej ranki jest to 125 dzień). Ranka  przesunęła się 2 cm w dół w porównaniu z miejscem pierwotnego założenia czosnku. Od góry widoczne było zaczerwienione miejsce „żywego” ciała, część oponki jeszcze nie pokrytej naskórkiem. Przy zmianie opatrunku Grzegorz przycisnął nową cieciorkę do tego właśnie miejsca. Rozszerzył w opatrunku wycięty otwór, tak, by powierzchnia liścia kapusty obejmowała rankę, która pozostała teraz pusta. Tak jak na początku stosowania metody – nasionko zostało przyciśnięte opatrunkiem do miejsca podrażnionego na skórze, gdzie nie było naskórka. Cel eksperymentu: podniesienie ranki w miejsce pierwotne i uniknięcie rozciągniętej blizny w przyszłości.

156 dzień – 24 sierpnia  G: zjawisko dające wiele do myślenia. Nasionko zagłębiło się z łatwością w nowe miejsce. Dawna ranka jakby wypchnęła się od środka, nie ma żadnego wgłębienia, brak wysięków z tego miejsca. Powierzchnia skóry jest zaczerwieniona i błyszcząca, jak poprzednio miejsce ponad ranką, w którym teraz nasionko wymościło sobie nową dziurkę. Snujemy rozważania na temat cudu działania powięzi w ludzkim ciele.

170 dzień –  7 września  Wykonałam podobny eksperyment na swojej nodze. Wgłębienie przeniosło się w ciągu jednej doby i jest równie głębokie jak poprzednie. Ciało zachowuje się tak, jakby dostalo nowy impuls. Wysięki stały się obfite i ropne, z nieprzyjemnym zapachem. Organizm oczyszcza się w przyspieszonym tempie. Dzięki eksperymentowi metoda nie zdaje się już taka nudna. Wysięki obfite, pojawiająca się bolesność, zupełnie jak na początku stosowania. Czuję się dobrze, moje zbyt niskie ciśnienie wyregulowało się, potrzebuję coraz mniej snu, co się bardzo przydaje, bo moje życie nabrało dynamizmu i czas stał się na wagę złota. Wypełnia mnie radość życia, a do głowy przychodzą świetne pomysły. Ustąpił ból stawów, przestały strzelać kolana przy schodzeniu ze schodów

Przy kończeniu kuracji trzeba zwrócić uwagę na utrzymywanie opatrunków przez kilka dni, ja robiłam opatrunki z kapusty jeszcze przez dwa dni. Widziałam jak ranka po prostu wypchnęła się – potwierdzając nasze wcześniejsze obserwacje – odkrycie Grzegorza, że nie jest to żadna ranka, a jesdynie wgłębienie/wgniecenie w skórze, z której zdjęto zewnętrzną warstwę naskórka poprzez „sparzenie” sokiem czosnkowym. Pozostał mało estetyczny ślad częściowo ciemniejszy, a częściowo jaśniejszy niż otaczająca go skóra. Mamy nadzieję, że ślad zblednie i będzie taki jak na ramieniu po szczepionce.

Dziękuję Państwu za wszelkie informacje i telefony do mnie. Dziękuję Grzegorzowi za inspirację mojego wyjazdu na spotkanie z tak niezwykłą osobą jaką jest Dr Ashkar, oraz za organizację spotkań/szkoleń metody NIA w jego podwarszawskich ośrodkach. Przede wszystkim jednak dziękuję za towarzyszenie mi w czasie cieciorkowania, testowanie metody na sobie i twórcze eksperymenty na sobie samym. Dziękuję Grzegorzu :)

Przypominam, by zwiększyć skuteczność metody trzeba zadbać o ruch limfy: pić dużo wody, gimnastykować się i masować kończyny – zgodnie z zasadami masażu limfatycznego.

Życzymy dużo zdrowia Katarzyna i Grzegorz
www.harmonizowanie.pl

kuracja cieciorką

 

Metoda dr George’a Ashkara

george ashkar

Metoda dr George’a Ashkara

Cieciorka zapobiega nowotworom

George Elias Ashkar , doktor fizyki, wynalazca kuracji, którą nazwał Wchłanianie Naturalnej Infekcji (NIA) twierdzi, że jego metoda jest skuteczna w walce z tak poważnymi chorobami jak rak i artretyzm.

George Ashkar miał wykład w Warszawie w Instytucie Medycyny Holistycznej Vega Medica, podczas którego pokazał mały, pomarszczony groszek, czyli ziarno cieciorki.
– Ono to – powiedział – wyciąga z krwi i limfy wszelkie zanieczyszczenia,
łącznie z komórkami rakowymi, uzdrawiając człowieka.
Kuracja jest tania, pewna, bez skutków ubocznych.
W moich uszach, pacjenta korzystającego z porad lekarzy, którzy mają podpisaną umowę z NFZ, zabrzmiało to niczym opowieść o czarach.
Ale gdy zobaczyłam, co trzeba z cieciorką zrobić, aby uleczyła pomyślałam,
że sposób jest tak prosty i nieszkodliwy, że warto o nim wiedzieć (na wszelki wypadek), a może nawet wypróbować na sobie.

Kurację cieciorką można stosować dla oczyszczenia organizmu z zanieczyszczeń chemicznych (które wchłaniamy codziennie wraz z żywnością i powietrzem), profilaktycznie, chroniąc się w ten sposób przed nowotworami i reumatoidalnym zapaleniem stawów, także równolegle z leczeniem (lub po jego zakończeniu) zatruwającym organizm, takim jak chemioterapia.

Jak powstaje rak?

Dotychczas nikt nie wie co jest rakiem, powiedział pan Ashkar.
Wiadomo, że w pewnym momencie zdrowe komórki zamieniają się w chore (rakowe)
i niszczą następne zdrowe komórki, aż cały organ (np. nerka czy trzustka) przestaje pracować. Według niego dzieje się tak wtedy, gdy w organizmie przekroczony zostanie krytyczny poziom promotorów i kancerogenów. Promotory łączą się wówczas ze zdrowymi komórkami, inicjując proces powstawania raka.

Czym zatem są promotory? To uszkodzone części komórek, które unoszą się w krwi
i limfie. Powstają naturalnie z rozpadu zdrowych komórek pod wpływem silnych emocji, stresu, beznadziejności, strachu; lub sztucznie w efekcie chemioterapii, prześwietleń rentgenowskich, poparzeń słonecznych, zanieczyszczeń środowiska zewnętrznego.

Czym są kancerogeny? To związki chemiczne, które wprowadzamy do organizmu wraz z żywnością (konserwanty, barwniki, poprawiacze smaku itp.).

Promotor nie potrafi chemicznie połączyć się ze zdrową komórką. Pomaga mu w tym kancerogen – on stwarza aktywne centrum, dzięki czemu promotor łączy się ze zdrową komórką, zamieniając ją w komórkę rakową.

Jeśli więc usuniemy z naszego wnętrza promotory, kancerogeny i już istniejące komórki rakowe (lub powodujące artretyzm) zostaniemy uleczeni. Metoda Wchłaniania Naturalnej Infekcji to właśnie umożliwia, polega na oczyszczaniu środowiska wewnętrznego naszego organizmu.

Zastosowanie cieciorki

Przygotowanie: na nodze, najlepiej na łydce z boku, poniżej kolana, w miejscu gdzie łydka już się zwęża (aby nie obsuwał się opatrunek) przykładamy obrączkę
(jakikolwiek pierścień, uszczelkę itp.) i wypełniamy ją rozgniecionym czosnkiem.
Czosnek przykrywamy folią, całość przymocowujemy bandażem, zostawiamy na 24 a jeszcze lepiej 30 godzin. Czosnek drażni skórę. Tworzy się bąbel (jak na obtartym palcu). Zdejmujemy bandaż, usuwamy obrączkę, czosnek, obcinamy odstająca skórę.
Pod nią jest mała ranka podchodząca limfą. To są drzwi do naszego układu limfatycznego, do naszego środowiska wewnętrznego. Przez te drzwi będziemy usuwać wszelkie „świństwa”, które nagromadziliśmy przez lata.

Oczyszczanie: na rance kładziemy ziarno cieciorki. Przykrywamy je kawałeczkiem liścia kapusty oraz poczwórnie złożonym ręcznikiem papierowym. Ręcznik pośrodku powinien mieć wyciętą dziurkę, tak żeby nie ugniatał ziarna cieciorki. Nad ziarnem ma być tylko kapusta, ręcznik wokół, bo wsiąkać w niego będzie to co wypłynie z rany.

Osoby obecne na wykładzie pana Ashkara, które już próbowały na sobie tej metody, mówiły, że czasem wypływa krew z ropą, lub coś o nieprzyjemnym zapachu, bywa że dosyć obficie. Nie trzeba się tego obawiać. Tak ma być.

Całość dosyć mocno bandażujemy bandażem elastycznym, tak aby cieciorka nie przesuwała się.

Co dziennie rano i wieczorem odkrywamy rankę, oczyszczamy i odkażamy skórę wokół niej, wymieniamy ziarno cieciorki na nowe, przykrywamy nowym liściem kapusty i nowym kawałkiem ręcznika, bandażujemy. Cała kuracja trwa długo – sześć miesięcy. Kończymy ją w chwili, gdy przez co najmniej dwa tygodnie z ranki sączy się już tylko przezroczysty płyn, czyli czysta limfa. Rankę przemywamy, przykrywamy gazikiem i czekamy aż się zagoi. Pozostaje niewielka blizna, jak ślad po szczepieniu przeciwko ospie.

Pan Ashkar zapewnia, że w wyniku kuracji przez następnych 10 do 15 lat nie chorujemy na choroby powodowane przez związki chemiczne.

Cieciorka zaś to jedna z najstarszych uprawianych przez ludzi roślin. Pochodzi z Azji. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe. Można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością.
http://www.babciapolka.pl
*******************************************************
Dr George Ashkar jest Ormianinem, urodził się jednak w Libanie. Studiował fizykę na wydział fizyki na Uniwersytecie Moskiwskim. Potem emigrował do USA. Obecnie podróżuje po świecie i próbuje wskazać ludziom drogę do dłuższego i zdrowszego życia bez wyroku skazującego na śmierć, jeżeli posiadają raka. Doktora Ashkara słowo rak nie przeraża, jest tylko sygnałem do odpowiedniego oczyszczenia organizmu z chemicznych zanieczyszczeń – przyczyny, która go powoduje. Można to zrobić stosunkowo prostą, może jak na współczesne czasy trochę kontrowersyjną metodą, którą opisuje w swojej książce „Lekarstwo na raka” Wg doktora Należy więc: otworzyć system limfatyczny, aby stworzyć w ten sposób otwarte ujście (chińskie porzekadło powiada, że jak już tygrys dostał się do mieszkania, należy otworzyć okno…);oczyścić system limfatyczny, ponieważ to właśnie on zbiera z organizmu wszelkie „śmieci” i usunąć je; zdać się na mądrość, inteligencję organizmu – on wie, co ma robić; tak samo, jak nie musimy ingerować we wzrost naszych włosów na głowie, proces oddychania, krążenia krwi, przyswajania pokarmów, wydalania i wszelkich procesów; organizm sam więc usunie to, co jest zbędne – dajmy mu jednak szansę.

Metoda NIA dr Ashkara – krok po kroku:
1. wybrać na ciele odpowiednie miejsce na zrobienie małej ranki – np. na wewnętrznej stronie łydki, nieco powyżej najgrubszej jej części, daleko od kości,
2. wygolić włosy na tej części (kilkanaście centymetrów kwadratowych),
3. zdezynfekować wybrane miejsce (np. alkoholem),
4. przymocować do wybranego miejsca przylepcem (opatrunkiem) obrączkę czy jakikolwiek pierścień okalający tworzący zamknięty obszar,
5. wypełnić środek pierścienia zmiażdżonym czosnkiem (jeden ząbek wystarczy) w taki sposób, aby czosnek stykał się ze skórą i zakleić całość szeroką plastikową tasmą samoprzylepną lub nakryć folią plastikową tak aby utrzymać czosnek w wilgoci przez kilka godzin,
6. pozostawić tak przygotowany rodzaj kataplazmu na przeciąg kilku-kilkunastu godzin (na noc) i pozwolić, aby powstał bąbel w wyniku silnego podrażnienia skóry czosnkiem,
7. zdezynfekować bąbel i jego okolice alkoholem,
8. przeciąć bąbel i usunąć martwy naskórek – ukaże się otwarte „ujście” limfy na zewnątrz,
9. na to miejsce połozyć suche nasiono ciecierzycy (cieciorki) – jako naturalny absorbent (nie ma potrzeby jej dezynfekować) wchłaniający ciągle wypływającą limfę, krew i ropę zawierające wszelkie zanieczyszczenia,
10. przykryć to wszystko „kanapką” z kapusty tak aby okienko z widoczną kapusta dokładnie przykrywało cieciorkę – zachowamy w ten sposób wilgotność rany,
11. ziarno cieciorki wymienić po 24 godzinach przez dwa dni a potem co 12 godzin dezynfekując miejsce wokół ranki za każdym razem 75% alkoholem. Nie dezynfekować ani nie czyścić rany wewnątrz!!!

Metoda NIA – to znana medycynie ograniczona, przewlekła infekcja bakteryjna. Jej celem jest wytworzenie tzw. zredukowanego środowiska, w którym żadna choroba, w tym i nowotwory, nie mają prawa rozwijać się.
Uwagi dodatkowe:
1. wszystko z ciała wychodzi, a nie wchodzi,
2. ziarno zawsze trzyma ranę otwartą,
3. ziarno wchłania wszelkie płyny wypływające powoli z ranki,
4. cieciorka wchłania w siebie wszelkie kancerogenne zanieczyszczenia,
5. nie ma sensu robić więcej ranek, niż jedną, chyba, że choroba jest bardzo zaawansowana – wówczas można wykonywać zabiegi jednocześnie na obu nogach,
6. opatrunki nie przeszkadzają w utrzymaniu naturalnej higieny ciała (kąpiele),
7. można używać opatrunków utrzymujących naturalną wilgotność ranki,
8. zwyczajna kuracja oczyszczająca krew trwa zwykle do 2 miesięcy, kuracja oczyszczająca cały organizm ok 6 miesięcy a przy chorobie – od 6 wzwyż (często 12÷18 miesięcy).
http://www.netkobiety.pl

Forum o metodzie dr George’a Ashkara:
http://free4web.pl

Książka „Pokonać raka raz na zawsze” – dr George Ashkar
Można kupić np. na Allegro

pokonać raka

 

 

Szungit – aktywator wody

 

szungit

Szungit – aktywator wody

Szungit (Shungit) – Wyjątkowy minerał, który wydobywa się w Karelii, Rosja.
Minerał naturalnie występujący w przyrodzie – Szungit był od tysiącleci używany przez naszych przodków do poprawiania jakości wody pitnej. Przez ten czas jego właściwości zostały sprawdzone i potwierdzone, a działanie wspomagające zdrowie stosuje się do dzisiaj. Często stosowany jest w stacjach uzdatniania wody zamiast wkładów z węgla aktywowanego. Jego właściwości oczyszczające, uzdatniające wodę i strukturyzujące
ją są naprawdę interesujące. Jeśli ktoś stosuje do wody krzemień, może z równie dobrym efektem wypróbować ten unikalny minerał. Szungit to najdawniejszy z występujących na Ziemi minerałów zawierających węgiel. W odróżnieniu od diamentu i grafitu, posiada niezwykłą matrycę węglową. Molekuły takiego węgla, ze względu na swoją strukturę, są podobne do piłki futbolowej i są nazywane Fullerenami.

Szungity karelskie zalegają w najstarszych warstwach skorupy ziemskiej, ich wiek przekracza 2 miliardy lat. Ze względu na wysoką koncentrację fullerenów można założyć ich kosmiczne pochodzenie. Takie same pozaziemskie fullereny zostały znalezione w meteorytach, które spadły na Ziemię. Wagę odkrycia fullerenów podkreśla fakt, że grupa zajmujących się nimi angielskich uczonych w 1998 roku została uhonorowana Nagrodą Nobla.

Właściwości:
Szungit współdziała z wodą nie tylko jako filtr materialny. Szungit posiada różne właściwości oczyszczenia wody z szkodliwych zanieczyszczeń:
– chlor
– azotany
– metale ciężkie
– robaki
– pestycydy
– oleje
– bakterie
A także nasyca wodę w cenne substancji, w celu przekształcenia wody z kranu
na krystalicznie czystą i niezwykle smaczną.
Bardzo istotne jest to że szungit jest kamieniem, który może być w rzeczywistości bardzo mocnym obrońcą przed negatywnymi energiami i przed negatywnymi polami energetycznymi.

 Działanie wody Szungit:
– Ma działanie antyseptyczne i przeciwbakteryjne
– Działa przeciwzapalne
– Łagodzi ból
– W chorobach stawów
– Chroni stawy
– W leczeniu cukrzycy
– Wspomaga przy  różnych rodzajach alergii
– Zmniejsza stan zapalny, ból i obrzęk stawów
– W chorobach rdzenia kręgowego
– Zaburzeniach krążenia krwi w kończynach
– Pomaga przy chorobach skóry, łagodzi oparzenia
– Nasyca ciało przydatnymi mikro i makroelementami
– Skutecznie łagodzi kaca

Stosowanie:
Przed zastosowaniem należy przemyć kilka razy wodą. Pozostawić w wodzie na 3 dni
w stosunku 150g na 3-5 litrów. Po 3 dniach można stosować. Dolać wodę w miarę zużycia, odczekać 8-10 godzin – po czym można stosować. Przemyć, raz na 2 tygodnie. Po 6 miesiącach szungit zmienić. Do picia: nie mniej niż 2-3 szklanki wody dziennie, do gotowania. Do wanien: w stosunku 5L wody po szungicie, do 50L zwykłej.
Dla kwiatów, roślin, zwierząt itd.

Szungit można kupić na Allegro

szungit

 

 

 

16. Mudra krowa

16. Mudra krowa

mudra krowa

Przy pomocy tej mudry można z powodzeniem leczyć dolegliwości reumatyczne, schorzenia stawów oraz bóle korzonkowe.

Sposób wykonywania:
mały palec lewej ręki dotyka serdecznego palca prawej ręki, a mały palec prawej ręki dotyka serdecznego palca lewej ręki. Równocześnie łączymy palec środkowy prawej ręki z palcem wskazującym lewej ręki, a palec środkowy lewej ręki z palcem wskazującym prawej. Kciuki pozostają rozstawione.

Mudrę należy wykonywać po 15 minut minimum 2 x dziennie.

 

 

Urządzenie emitujące falę elektromagnetyczną

http://porady.uzdrawianie.org/

 Urządzenie emitujące falę elektromagnetyczną

Jeżeli są wyniki badań i wiadomo jakie patogeny są przyczyną problemów, można użyć zapper-a i urządzenia z falą elektromagnetyczną. Fala pracuje tylko razem z zapperem. Każdy patogen posiada swoją częstotliwość, dzięki temu wiadomo jak go usunąć.
W książce „Kuracja Życia” są wykazy praktycznie wszystkich patogenów i ich częstotliwości. Każdy kto używa zappera czy urządzenia z falą elektromagnetyczną powinien koniecznie posiadać książkę „kuracja Życia” napisaną przez biologa dr Clark. Przykładowa tabela z książki jest poniżej.
Książkę można kupić na Allegro: Kuracja Życia.

częstototliwości patogenów - przykład            kuracja życia      kuracja życia

Urządzenie emitujące falę elektromagnetyczną jest bardzo skuteczne w oczyszczaniu „zakamarków” organizmu.
Bardzo ważne jest oczyszczanie limfy, węzłów chłonnych.
Z limfą również wędrują patogeny szczególnie nowotworowe.
Zapper nie dotrze wszędzie, fala elektromagnetyczna dotrze do szpiku kostnego,
wgłąb narządów (np wątroby), stawów.
Ogromnie zwiększa to możliwość terapii.
Urządzenie pracuje tylko równocześnie z podłączonym do niego Zapper-em, generatorem.
Służy do zamiany przebiegów wychodzących z Zappera lub Blutzappera.
na falę elektromagnetyczną, emitowaną poprzez uzwojenia specjalnej cewki.
Zakres pracy zamyka się od 0 do miliona Hz. Jest więc bardzo szeroki.

Tego typu urządzenia powstały na bazie odkryć Nikoli Tesli.
http://porady.uzdrawianie.org

 

Turnusy uzdrawiania

Ośrodek Libra1

Szanowni Państwo

Przybywa w szybkim tempie osób, które mają poważne problemy zdrowotne,
w tym coraz więcej dzieci.
Medycyna często jest bezsilna:
depresja, rak, choroby stawów, serca, problemy z tarczycą, autyzm, SM, alergie i inne.
Po wielu latach mało skutecznego leczenia, braku wiary w wyleczenie przez medycynę wiele osób szuka innych możliwości pomocy w swoich problemach zdrowotnych.

Po 18 latach doświadczeń z uzdrawianiem, z trudnymi schorzeniami przygotowaliśmy ofertę pomocy osobom, które zmagają się  z poważnymi i ciężkimi problemami zdrowotnymi – całoroczne turnusy uzdrawiania energią

Terapia nie ma sobie równych – jest skuteczna, prosta i łatwa.
Terapia polega na przykładaniu dłoni do ciała człowieka i przekazaniu uniwersalnej energii życiowej.
Z terapii mogą korzystać wszyscy – niezależnie od wieku czy wyznania.
Dlaczego terapia może pomóc?
Ponieważ uzdrawia kompleksowo – ciało i duszę, podświadomość.
Usuwa blokady, uciążliwe programy, lęki, równoważy cały organizm itd.
Terapia nie zastępuje leczenia, ani lekarstw, lecz uzupełnia je i wspomaga.
Wspiera naturalny proces samouzdrawiania, sprzyja samoleczeniu, wzmacnia, oczyszcza z toksyn.
Często już po 1 zabiegu jest poprawa stanu zdrowia.
Terapia może w dużym stopniu poprawić lub całkowicie usunąć wiele problemów: choroby, dręczące latami dolegliwości, poprawić ogólny stan zdrowia i samopoczucia.
Więcej informacji o zabiegach, terapii energią tutaj

Osoby zainteresowane samoleczeniem, uzdrawianiem będą mogły odbyć dodatkowo kurs nauki uzdrawiania podstawowy lub zaawansowany.
O terapii i kursach uzdrawiania tutaj

Szanowni Państwo, żyjemy w szczególnych czasach, głębokich, globalnych zmian
na Ziemi we wszystkich aspektach i dziedzinach naszego życia.
Ja od 2011r. monitoruję to co dzieje się na naszej Ziemi, jakie i gdzie zachodzą zmiany (jedna z ciekawszych stron na ten temat – tutaj). Dla nas najlepszym przykładem były wybory prezydenckie – jaka była zażarta i ostra ta kampania. Nowe czasy nadchodzą, zmiany są nieuniknione i wręcz konieczne. Nadchodzi Nowa Era, dobre, wspaniałe czasy dla nas wszystkich. O tym będziemy mówić na turnusach, jak się przygotować – jak żyć. Piszę o tym również w dziale Rekolekcje.

Ogólny opis turnusu uzdrawiania:
– 7 dniowy turnus w pokojach 1 lub 2 os. z całodziennym odpowiednim żywieniem
– W ciągu 7 dni będzie można skorzystać z 7 indywidualnych terapii energią.
– Omówię wręcz cudowne działanie Laminine – bardzo skuteczna na wiele chorób.
– Będą zabiegi świecowania i konchowania uszu za niewielką opłatą (5.00 i 10.00 PLN).
– Będziemy codziennie stosować kurację srebra koloidalnego i uczyć się wytwarzać.
– Wszyscy uczestnicy otrzymają pomocne materiały (w tym książkę),
zalecenia i filmy DVD
– Codzienne pogadanki o zdrowym trybie życia, żywieniu, źródlanej wodzie, o łatwych, prostych skutecznych terapiach, o produktach z gorczycy, bursztynu, np jak zrobić zdrowy proszek do prania, pastę do zębów itp
– Wykłady na temat wybaczania, miłości do siebie, pozbycia lęków itp
– Prezenty, niespodzianki dla wszystkich uczestników
To tylko niektóre propozycje i możliwości, będzie ich więcej.

– Każdy uczestnik będzie miał możliwość zapoznać się z urządzeniami do usuwania patogenów z organizmu.
a) do niszczenia wirusów, bakterii, grzybów, pleśni i pasożytów, w tym czyszczenia krwi
b) do niszczenia mikrobów w limfie, stawach, szpiku kostnym i innych trudnych miejscach
c) do produkcji srebra koloidalnego – naturalny antybiotyk
d) do terapii oczyszczania aury, co przekłada się na uśmierzenie różnych bóli
w całym organizmie
e) do usuwania z organizmu metali ciężkich i uśmierconych patogenów (toksyn)
Wszystkie urządzenia są produkcji polskiej z gwarancją, wytwarzane kilka lat
W ciągu turnusu będą przekazywane informacje o stosowaniu tych urządzeń.
Informacje o patogenach tutaj

Koszt 7 dniowego turnusu uzdrawiania – 1.200 PLN
Możliwość z korzystania z kursu uzdrawiania (samoleczenia) – odpłatnie
(1/2 ceny podstawowej – 200.00 PLN)

Osoby zainteresowane proszę o kontakt tel. 507 600 680
lub e-mail w celu rezerwacji – uzdrawianie.org@gmail.com
W razie pytań proszę najlepiej dzwonić w godz. 8.00 – 20.00 (w święta również).

Moje kwalifikacje, dyplomy:
http://porady.uzdrawianie.org/?page_id=141

 

http://porady.uzdrawianie.org